Kolej Karkonoska

Lokalne samorządy z powiatu jeleniogórskiego muszą się dogadać w sprawie reaktywacji linii kolejowej Jelenia Góra – Karpacz. Taką opinię wyraził minister infrastruktury w piśmie do posłanki na Sejm RP Marzeny Machałek.

Wynika z niego, że jedynym przeciwnikiem reaktywacji linii kolejowej na terenie Karkonoszy jest Karpacz. Jego burmistrz tłumaczy jednak, że zależy mu na odpowiednim gospodarowaniu obiektami kolei. Uważa, że samorządów nie stać na ich remont, dlatego też sprawą powinien zająć się Urząd Marszałkowski.

– Nie jestem przeciwnikiem reaktywacji linii kolejowej. Obawiam się jedynie, że większość gmin z powiatu jeleniogórskiego nie posiada środków na kosztowne remonty, które trzeba przeprowadzić, żeby spełniały one wymogi PKP oraz oczekiwania pasażerów. Nie mówiąc już o eksploatacji – mówi Bogdan Malinowski, burmistrz Karpacza.

O reaktywację linii kolejowej, prowadzącej z Mysłakowic do Karpacza oraz Kowar i Kamiennej Góry nieustannie walczy Rafał Gersten ze Stowarzyszenia Karkonoskie Drezyny Ręczne. Obecnie wspiera go posłanka Marzena Machałek z Prawa i Sprawiedliwości, znana z wielu inicjatyw o utrzymanie lokalnych połączeń kolejowych.

www.jelonka.com

Dodaj komentarz