Karpacz bez aut

Spacery mają zmniejszyć uliczne korki. Karpacz rozpocznie budowę ścieżek. W ciągu kilku najbliższych lat liczba miejsc noclegowych w Karpaczu wzrośnie z 10 do 15 tysięcy. Przy najeździe turystów miastu grozi komunikacyjny paraliż. Władze chcą więc zachęcać do poruszania się po kurorcie piechotą.

– Parkuj i spaceruj, taką politykę rozwiązywania problemów komunikacyjnych realizuje wiele miast w Europie – mówi Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza.

Samorządowcy zaprosili do współpracy architektów i studentów z Zakładu Kształtowania Środowiska na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej.
– Karpacz można potraktować jak duży park, w którym spacerowicze znajdą odniesienia do historii i kultury tego miejsca – uważa prof. Alina Drapella-Hermansdorfer.

Po inwentaryzacji miejskich terenów zielonych narodziła się koncepcja połączenia różnych części miasta ścieżkami spacerowymi i odrestaurowania istniejących skwerów.
– Chcielibyśmy, żeby z każdej części miasta można było dojść do centrum w maksimum 20 minut – tłumaczy Ryszard Rzepczyński.

Sieć ścieżek będzie łatwo zbudować, bo właściwie istnieje ona już teraz. Jednak obecnie skróty znane są jedynie mieszkańcom.

– Podczas tworzenia koncepcji zagospodarowania staraliśmy się, by były to rozwiązania tanie. Ławkami mogą być wyprofilowane kamienie lub pnie drzew – mówi profesor Drapella-Hermansdorfer.

Wśród propozycji jest trasa wzdłuż rzeki Łomnicy. Ścieżka Skazańca zaczynałaby się przy lipie sądowej, w miejscu dawnych sądów sołeckich, Ścieżka Sań Rogatych wiodłaby od kościółka Wang wzdłuż toru saneczkowego. Kamiennym Traktem można będzie dość do Western City.

Władze Karpacza we wrześniu wystąpią z wnioskiem o dotację na realizację projektu do programu Europejska Współpraca Terytorialna.

Rafał Święcki – POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl

Dodaj komentarz